AirShow Radom 2011
Od kilku ładnych lat wybierałem się na AirShow do Radomia, ale zła passa tego widowiska skutecznie zniechęcała mnie do wyjazdu. W tym roku jednak postanowiłem wybrać się na pokazy lotnicze i poczuć na żywo "magię tych kilku godzin". Dotarlismy około godziny 12, pogoda była cudowna a wręcz wymarzona na taką imprezę, bezchmurne niebo kilka tysięcy ludzi i wszyscy wpatrzeni w niebo jak w zaczarowany obraz.
Co chwila na radomskim niebie pojawiały się kolejne grupy akrobacyjne ciesząc oczy gapiów i wymuszając na nich co chwilę otwarcie migawki w swoich aparatach zapisując niesamowite wyczyny spragnionych adrenaliny pilotów. Wyjeżdżając wcześniej na pokazy poczytałem klika rad stałych bywalców i zaopatrzyłem sie w peltory. Na miejscu okazało się, że pomimo przeraźliwego huku nie zakładałem nic na uszy bo stwierdziłem, że to właśnie ten huk najbardziej przemawiał do mnie i ze zdziwieniem stwierdziłem, że to jest to. Miłym akcentem na pokazach były paralotnie, ale niestety sobota stała pod wyzwaniem silnego wiatru i niestety nikt nie latał, co innego niedziela pokazy przelotu paralotni zapisały się w pamięci widowni jako pokaz najmniejszych statków powietrznych na międzynarodowych pokazach lotniczych w Radomiu. Cieszę się, że ta impreza przebiegła bez żadnych wypadków lotniczych i oby kolejne edycje były przynajmniej tak samo udane jak ta w tym roku. Z ciekawostek dodam tylko, że bezapelacyjnie najfajniej, z uśmiechem i w rodzinnej atmosferze potrafią się bawić piloci z 20 squadronu z Belgii którzy przylecieli na Herculesie 130-tym, a których z tego miejsca serdecznie pozdrawiam a poniżej film który znalazłem na necie w fajny sposób reklamujący 20 squadron.
Pozdrawiam
Mecenas






