pilotppg.pl

Naszą pasją są przestworza...

Meteory
Kathisma beach
Aggelohori
Paramotors pilot's
Meteory Grecja
Kanał koryncki
Lefkada
×

Uwaga

Please enter your DISQUS subdomain in order to use the 'DISQUS Comments for Joomla!' plugin. If you don't have a DISQUS account, register for one here

Grecja PPG 2017

Szósty dzień w Grecji

Po kiepsko przespanej nocy i długim koncertowaniu greckich żab, niespodziewanie szybko zrobił nam się czwartek. Wieczorem dnia poprzedniego do naszej ekipy swoim fajnym kamperem, dołączył nasz przyjaciel Jari, którego poznaliśmy w 2013 roku i towarzyszył nam do piątkowego popołudnia. Pożegnaliśmy sie z właścicielem pensjonatu PEFKA i ruszyliśmy dalej na południe. Obowiązkowo zawitaliśmy na naszą ulubioną plażę Crocodile Stone Beach i dalej w trasę. Po ubiegło rocznych rekonesansach obraliśmy kierunek do miejscowości Valti, to taka mała miejscowość i jedna z ostatnich po tej stronie środkowego palca Halkidiki, gdzie przy samej plaży znajdowało sie opuszczone i już mało używane miejsce na kampery lub inne przyczepy a kiedyś tętniła tu niezła turystyka, po latach świetności pozostały tylko mocno zmęczone czasem przyłącza wody i prądu. Dla trajkowiczów była tam super miejscówka do startów. Po trasie zatrzymaliśmy się w miejscu upamiętniającym jedną z dwóch katastrof lotniczych, które miały miejsce na Sitonii, gdzie w 1995 roku zginęło trzech pilotów podczas ćwiczeń wojskowych. dzien 6 (8)

Laminarnie wiejący wiaterek od morza na wariometrze wskazywał niecałe 2 m/s. W zeszłym roku nie polataliśmy w tym miejscu ze względu na silny wiatr a teraz wręcz byliśmy zachęcani do lotu. Przed nami Atos dzielnie stał na horyzoncie a my chwilę potem startując w jego kierunku odbiliśmy na północ. Pięć paralotni zrobiło desant na jeszcze śpiące Sarti a potem zaliczyliśmy kolejne piękne plaże Sitonii w tym Orange Beach. Dzień wcześniej rozmawialiśmy z rodzinami przez telefon słysząc w słuchawkach, że u nich deszcz, dwa stopnie na plusie w nocy przymrozki a my unosząc się jak ptaki nad cudownymi lagunami i niesamowitym lazurem nie bardzo sobie to mogliśmy wyobrazić, przecież to już maj!!!.
Powoli kończyły nam się zasoby paliwowe i przyszedł czas na lądowanie. Akurat zaczęła o sobie dawać znać termika a my przycupnęliśmy na plaży i po spakowaniu gratów pojechaliśmy na zachodnią część Sitonii. Porto Koufo to drugie miejsce katastrofy z udziałem pilotów. dzien 6 (5)Jedenastego września 2004 roku miał tam miejsce smutny incydent, lecący z Aten do Atos Helikopter z pięcioosobową załogą i dwunastoma pasażerami, Chinook CH-47D po nagłym zwrocie o 180 stopni wpadł do morza Egejskiego. Zginęli wszyscy, w tym
Patriarcha Aleksandrii Petros VII. Spoczywają tam do dzisiaj na głębokości około 900 metrów. Dalej kierunek podróży wyznaczał Jari, jechaliśmy za nim aż naszym oczom ukazał się mega duży teren na starty pod trajki a przy okazji był to jeden z wielu w Grecji darmowych kampingów między Desteniką a Stiladari. Podejrzewamy, że jeszcze z tydzień temu stała w tym miejscu woda, zdradzając się popękanymi kawałkami ziemi przypominające suszę na nasze szczęście było już w sam raz. Każdy wiedział co ma robić, niebo nad zachodnimi plażami Sitonii, znowu wypełniło się kolorowymi paralotniami. dzien 6 (7)

dzien 6 (9)Z niska i z wysoka, od morza i od lądu nad wysepkami i wzdłuż plaż, cieszyliśmy się jak małe dzieci latając i łaknąc tych chwil bo za chwilę będą już tylko wspomnieniami i zapisanymi obrazami na kartach pamięci. Wieczór zapowiadał się cudownie, Jari jako pierwszy z pilotów zakończył swoje loty i jak to Jari znowu zrobił nam miłą niespodziankę, serwując nam barbecue w swoim popisowym wydaniu. Darek w między czasie zaliczył snurkując kolejną plażę, Adam został koneserem Jeżowców i nie odpuścił sobie degustacji i na tej plaży a Zbyszek postanowił jeszcze raz polecieć i zrobić nagranie z powietrza bo w poprzednim locie zaciągnął się zoom a reszta wygodnie zasiadła w fotelach na plaży i czekała na przysmaki z grilla Ala Jari. Ciepła noc, rozmowy, opowiadania i wspomnienia tak nam zleciał wieczór na jednej z pięknych i dzikich plaż. W Polsce nie do pomyślenia a ten kraj po prostu kocha turystów w każdym wydaniu i mam nadzieję, że tam tak będzie już zawsze.. dzien 6 (1)

dzien 6 (4)

dzien 6 (6)

dzien 6 (9)

dzien 6 (3)